WIBOR pod lupą TSUE – kiedy zapadnie wyrok i czego się spodziewać?
Kredytobiorcy, którzy posiadają kredyty powiązane z WIBOR-em z niecierpliwością czekają na pierwszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący klauzul odwołujących się do tego wskaźnika. Postępowanie zarejestrowane pod sygnaturą C-471/24 zostało zainicjowane wnioskiem o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożonym przez Sąd Okręgowy w Częstochowie w dniu 3 lipca 2024 r. Głos w tej sprawie zabrała już Rzeczniczka Generalna TSUE, sygnalizując kierunek rozważań dotyczących ochrony konsumenta, przejrzystości umów i granic kontroli sądowej wskaźników referencyjnych. Opinia ta, choć formalnie niewiążąca dla Trybunału, wyznacza istotny punkt odniesienia dla dalszej analizy sprawy.
Samo wydanie wyroku zaplanowane jest na czwartek 12 lutego 2026 r. o godz. 9:30 i może mieć bezpośredni wpływ na sposób, w jaki sądy krajowe będą rozpatrywać spory dotyczące kredytów opartych na wskaźniku WIBOR. W dalszej części artykułu omawiam, czego dokładnie dotyczy pytanie prejudycjalne, jakie scenariusze rozstrzygnięcia są dziś brane pod uwagę i jakie konsekwencje mogą z tego wynikać dla praktyki sądowej.
Sednem sprawy jest odpowiedź na pytanie, czy i w jakim zakresie sądy mogą badać umowy kredytowe oparte na WIBOR z punktu widzenia ochrony konsumenta. W pierwszej kolejności Sąd, który zwrócił się z pytaniami, chce ustalić czy zapisy dotyczące zmiennego oprocentowania, opartego na tym wskaźniku, w ogóle podlegają kontroli pod kątem ich uczciwości, czy też są wyłączone spod takiej oceny. W przypadku, gdy TSUE uzna, że taka kontrola przez sądy krajowe jest dopuszczalna, wówczas będzie orzekał o zakresie tej kontroli. W szczególności odniesie się do tego, czy banki w wystarczający sposób informowały kredytobiorców o mechanizmie ustalania WIBOR, o ryzyku związanym ze zmienną stopą procentową oraz o możliwych konsekwencjach ekonomicznych zastosowania takiego wskaźnika wobec kredytobiorcy. Wreszcie Sąd odsyłający spytał również o możliwość dalszego funkcjonowania takiej umowy.
We wrześniu 2025 r. została opublikowana opinia Rzeczniczki Generalnej TSUE, która dotyczyła pierwszych trzech pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Wynika z niej, że sądy krajowe nie powinny mieć możliwości badania samego wskaźnika WIBOR, jak i metodologii jego ustalania. Natomiast dopuszczono możliwość kontroli klauzul zmiennego oprocentowania w konkretnych umowach w sytuacji, gdy bank nie sformułował takich klauzul w sposób przejrzysty. Co istotne, Rzeczniczka wskazała kryteria, które banki powinny spełnić by zachować wymóg przejrzystości. Należą do nich: precyzyjna i dokładna informacja o nazwie stosowanego wskaźnika a także nazwie jego administratora oraz objaśnienie potencjalnych konsekwencji dla konsumenta, które wynikają z zastosowania takiego wskaźnika, tak aby konsument mógł oszacować całkowity koszt kredytu. Informacje te w pełni powinny ujawniać zastosowaną metodę i główne elementy powodujące wahania stawki wskaźnika i nie mogą dawać zniekształconego obrazu charakteru wskaźnika. Nadto, sądy krajowe powinny sprawdzić, czy bank, traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógł racjonalnie założyć, że konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych umowy. W tym celu należy sprawdzić, czy konsument wyraził świadomą zgodę na ryzyko wynikające ze stosowania spornego warunku umownego po otrzymaniu pełnych i dokładnych informacji.
Choć, jak już wskazywano, opinia Rzeczniczki nie jest wiążąca, to jednak można się spodziewać, że skład sędziowski TSUE dopuści możliwość kontroli klauzul dotyczących WIBOR-u w umowach kredytowych, a sprzeciwi się możliwości kontrolowania wskaźnika jako takiego. Potencjalne skutki takiego rozstrzygnięcia mogą być zaś różne i zależne od okoliczności konkretnej sprawy. W części przypadków sądy mogą zdecydować się na eliminację WIBOR z umowy i pozostawienie oprocentowania w oparciu wyłącznie o stałą marżę banku, co w praktyce będzie oznaczać przekształcenie kredytu ze zmiennoprocentowego w kredyt o stałym i mniejszym oprocentowaniu. Nie można jednak wykluczyć, że sądy sięgną po rozwiązanie znane już ze sporów frankowych i będą stwierdzać nieważność całych umów kredytu, jeżeli uznają, że bez kwestionowanych klauzul nie mogą one dalej funkcjonować.
Autor aplikantka radcowska Kinga Kęska.